Monica Lewinsky obchodzi 25. rocznicę romansu Billa Clintona: „Gust w partnerach staje się lepszy”
Monica Lewinsky zastanawia się nad 25. rocznicą upublicznienia swojego romansu z byłym prezydentem Billem Clintonem .
W artykule napisanym przez siebie dla Vanity Fair 49-letnia aktywistka i pisarka szczegółowo opisała to, co „ obserwowała i nauczyła się przez ćwierć wieku, odkąd” była stażystką w Białym Domu.
„Wspólną cechą wszystkich jest to, że wszyscy popełniliśmy błędy. To nieuniknione. Poczuj się komfortowo ze sztuką popełniania błędów” — napisał Lewinsky, którego romans z 76-letnią Clinton trafił na pierwsze strony gazet 21 stycznia 1998 roku i ostatecznie doprowadził do jego impeachmentu.
„Nie możesz uciec od swojej narracji” – dodała w innej sekcji.
Lewinsky mówił następnie o „ostrożnym dobieraniu przyjaciół”, pisząc: „Dwadzieścia pięć lat temu miałem jednego z najgorszych przyjaciół na świecie: Lindę„ Judaszu, potrzymaj mi piwo ”Tripp”. Zauważając, że „odkąd porzuciła niechęć i gorycz, które otaczały„ zdradę„ Trippa ”, Lewinsky kontynuował: „Nie zapomniałem, jakie mam szczęście, że mogłem zaufać nowym ludziom”.
W innej notatce Lewinsky żartobliwie drażniła się z jej dawnym związkiem z Clinton, mówiąc: „W miarę upływu lat gust do partnerów się poprawia. (Mrugnięcie)” i zakończyła swoje przemyślenia, pisząc: „Na koniec nie wiedzieć, jak to powiedzieć, aby nie być bezpośrednim i nieznośnie banalnym: możesz przetrwać to, co niewyobrażalne”.
Nigdy nie przegap żadnej historii — zapisz się do bezpłatnego codziennego biuletynu PEOPLE, aby być na bieżąco z tym, co LUDZIE ma do zaoferowania, od soczystych wiadomości o celebrytach po fascynujące historie, które interesują ludzi.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(749x0:751x2)/Monica-Lewinsky-Marks-25th-Anniversary-of-Bill-Clinton-Affair-Being-Exposed-012022-2-ea523aa7b5c747e58638b690b6358194.jpg)
W 2021 roku Lewinsky rozmawiała z LUDZIAMI o swoim skandalu politycznym, który zdefiniował erę w połowie lat 90. oraz o tym, jak każdy aspekt jej życia był publicznie badany i krytykowany – w tym jej wygląd.
„Nie mieliśmy wtedy nawet takich słów, jak„ zawstydzanie grubym ”lub„ zawstydzanie dziwką ”” – powiedział Lewinsky w tamtym czasie PEOPLE. „To było niewiarygodnie bolesne”.
Chcesz otrzymywać największe historie od LUDZI każdego dnia tygodnia? Subskrybuj nasz nowy podcast PEOPLE Every Day, aby otrzymywać najważniejsze wiadomości o celebrytach, rozrywce i ludziach od poniedziałku do piątku.
„Nadal nie lubię, gdy moje zdjęcia są robione profesjonalnie” – kontynuowała. „Po ponad dwudziestu latach wciąż mam w pamięci taśmę, na której zapisane są niektóre z tych traumatycznych doświadczeń, kiedy ludzie mówili okropne rzeczy, oglądali karykatury przedstawiające mnie i myśl, że jedynym powodem, dla którego rzeczywisty związek [z Clintonem] mógł być możliwy, było to, że Byłem bardziej atrakcyjny”.
Dodał Lewinsky: „Miałem już problemy z samooceną, a bycie obiektem kpin nie pomogło”.
POWIĄZANE WIDEO: Monica Lewinsky o tym, czy Bill Clinton jest jej winien przeprosiny: „Już tego nie potrzebuję”
Spoglądając wstecz, Lewinsky wyjaśnił także LUDZIOM skandal z Clintonem: „Dla mnie w wieku 22 lat było to połączenie podziwu związanego z przebywaniem w Białym Domu, podziwu dla prezydentury i podziwu dla tego człowieka, który miał niesamowitą energię i charyzma zwracała na mnie uwagę”.
„Byłam w nim zakochana, jak wielu innych” – kontynuowała. „Miał w sobie charyzmę – i był to zabójczy urok, a ja byłem odurzony”.
Lewinsky powiedziała również, że nie potrzebuje już przeprosin od Clinton, stwierdzając: „Gdybym została poproszona pięć lat temu, byłaby część mnie, która czegoś potrzebowała - wciąż czegoś chciała. Nie jakiegokolwiek związku, ale poczucie zamknięcia, a może zrozumienia. I czuję się niesamowicie wdzięczny, że tego nie potrzebuję”.
Lewinsky powiedziała jednak, że ma nadzieję na ciągłą dyskusję, zwłaszcza na temat dynamiki między mężczyznami posiadającymi władzę i tymi, którzy jej nie mają.
„Jak wszyscy się przekonaliśmy, nie chodziło tylko o utratę pracy, ale o władzę, w którą można wierzyć, siłę, której można zaszczepić w prasie, siłę, by inni oczerniali czyjąś reputację na wszystkie możliwe sposoby, moc zrozumienia konsekwencji zajmowania wielu ważnych stanowisk, gdzie to była moja pierwsza praca po studiach” – powiedziała.