Zobacz wnętrze Modern Hollywood Hills Mansion Christine Quinn (i przedszkola Baby C!)
Christine Quinn nie może opowiedzieć swojej historii miłosnej z mężem Christianem Richardem, nie mówiąc o ich wymarzonym domu.
Na długo przed tym, jak ona i Richard wprowadzili się na swoje 5917 stóp kwadratowych. Rezydencja w Hollywood Hills, luksusowy agent nieruchomości próbował ją sprzedać.
„To była jedna z moich pierwszych ofert i wyobrażam sobie, że mieszkam w tym domu, mój mąż przyniesie mi kawę” – mówi gwiazda Selling Sunset w nowym wydaniu LUDZIE w pięciopokojowej posiadłości z siedmioma łazienkami, niegdyś należącej do Crystal, wdowa po Hugh Hefnerze.
Wiele lat później przyjaciel umówił Quinna i 43-letniego inżyniera oprogramowania na randkę.
„Powiedziała: »Jeśli to nie wyjdzie, to w porządku — szuka domu«, więc mogłam mu pomóc z nieruchomościami, gdyby zechciał", mówi 33-letni Quinn.
Para kliknęła i w ciągu roku kupił nieruchomość, Quinn wprowadził się i pobrali w grudniu 2019 roku.
„Muszę mieszkać w domu, którego zawsze pragnęłam”, mówi, „ i dostałam mężczyznę moich marzeń”.
POWIĄZANE: Christine Quinn „Hurt” She i Heather Rae Young „oddalają się”: „Była jak siostra”

Trzypiętrowa rezydencja Quinna i Richarda znajduje się nad słynnym Sunset Strip w Los Angeles, a para zakochała się w jego naturalnym środowisku, zanim jeszcze weszli do środka.
„To po prostu ta piękna oaza”, mówi Quinn, która niedawno zadebiutowała z kolekcją makijażu z Ciaté London, o widoku z ich okien od podłogi do sufitu. „Są jelenie, kolibry, dużo dzikiej przyrody. Jestem jak Królewna Śnieżka – to mój zamek!”

Odkąd się wprowadzili, para remontowała i remontowała. Celem zawsze było wprowadzenie na zewnątrz. Wprowadzili elementy ziemi, od importowanego drzewa oliwnego sadzonego w foyer i akcentów kory w salonie po boazerię. ściany i mnóstwo roślin w całym tekście.

Atmosfera natury przenika również do pokoju dziecinnego dla ich 6-miesięcznego syna Christiana (aka Baby C), który udekorowali w motywie dżungli. Zielone ściany pokoju i miękkie dodatki kontrastują z resztą domu, która jest w większości pomalowana na czarno z eleganckimi liniami, metalicznymi akcentami i wysokiej klasy wyposażeniem.
„To zdecydowanie nie jest dom przyjazny dzieciom” — przyznaje Quinn. „Nie kupiliśmy tego domu z myślą o poszerzeniu naszej rodziny”.
Na razie „Dziecko C jeszcze nie chodzi, więc nie zabezpieczyliśmy go przed dziećmi” – dodaje Quinn. „Wyrastamy z tego domu. Chociaż bardzo go kochamy, fajnie byłoby mieć miejsce z większym podwórkiem i płaską uliczką, po której moglibyśmy zabrać dziecko na spacery”.

W miarę jak Dziecko C dorasta, ponieśli wiele wyrzeczeń związanych ze stylem. „Kiedy masz dziecko, po prostu mówisz: „Zapomnij o tym – zabawki tam będą, tak właśnie jest”. Na to właśnie się opuściliśmy”.
Quinn, która pojawi się w czwartym sezonie Selling Sunset 24 listopada, mówi, że od czasu wybuchu pandemii nauczyła się też płynąć z prądem.

„W pewnym sensie wstrzymaliśmy się ze wszystkim. Wiele naszych zamówień na meble zostało anulowanych”, mówi o blokadzie opóźniającej proces projektowania. „Wiele z tego to rzeczy z mojego ostatniego domu, ostatniego domu Christiana, więc trochę to wymieszaliśmy, ale naprawdę nie chciałbym tego w żaden inny sposób. naprawdę to przyjąłem i w przeciwieństwie do kupowania losowych mebli, naprawdę nauczył się tego, co kochamy i jak korzystamy z pokoju”.

Chociaż Quinn nazywa dom „pracą w toku”, nigdy nie poznasz go ze stylowych, imponujących przestrzeni. W piwnicy znajduje się pokój gier, w którym bawią się, wraz z barkiem i zabawnymi neonami, a także gra zręcznościowa Duck Hunter, rzutki i stół do cymbergaja.
Jest też pokój glam Quinn, który przekształciła z sypialni, aby mogła przechowywać swoje designerskie niewypały i używać go jako biura i miejsca na przygotowanie aparatu. („Mam zwykłą szafę” z „ubraniami na co dzień”, upiera się Quinn. „Mam ubrania od Targetu, przysięgam!”)

Dom stał się także rodzinnym sanktuarium podczas kwarantanny.
„Musieliśmy robić rzeczy, na które nigdy nie mieliśmy czasu, o których nigdy nie myśleliśmy, że zrobimy. Poszliśmy do sklepu z farbami i włączyliśmy show Boba Rossa [ The Joy of Painting ] i nagle to Pablo Picasso — takie małe rzeczy, których nigdy nie mieliśmy okazji zrobić” – mówi Quinn, która w maju wyda swoją pierwszą książkę, How to Be a Boss Bitch . „Pandemia naprawdę zbliżyła nas do siebie. Ten dom to nasza bezpieczna przestrzeń”.
Więcej informacji o Christine Quinn znajdziesz w nowym numerze PEOPLE, dostępnym już w kioskach na całym świecie.