10 rzeczy, których nienawidzimy w króliku R1

May 02 2024
Obawiam się, że te 10 rzeczy to cała oferta.

Spędziłem dzień z Rabbitem R1 i stwierdzenie, że byłem rozczarowany, byłoby niedopowiedzeniem. Prawdę mówiąc, byłem zaskoczony, jak niewiele oferuje w tej chwili, a nawet z tego, co oferuje, jak kiepsko sobie z tym radzi. Według dyrektora generalnego Jessego Lyu R1 to „najgorsza technologia, jaka kiedykolwiek będzie”, co jest w pewnym sensie cechą technologii, ale nie jest to zbyt duża zaleta — zwłaszcza gdy płaci się za nią 200 dolarów. Jeśli miałbym uporządkować swoje przemyślenia na temat tego urządzenia, oto 10 rzeczy, które nie zrobiły na mnie większego wrażenia.

powiązana zawartość

Spotify zwalnia 1500 pracowników w związku ze wzrostem przychodów
Spotify testuje, aby teksty piosenek były funkcją dostępną wyłącznie w wersji premium

1. Najlepiej jest na wpół wypieczone

To jak dotąd najczęstszy zarzut wobec R1 : to niedokończone, niedokończone urządzenie. Dostajesz mnóstwo boleśnie podstawowych funkcji przypominających chatbota AI, a wszystkie ekscytujące rzeczy obiecuje się jeszcze w tym roku. Obejmuje to uczenie działań R1, które będzie można uogólnić dla różnych aplikacji, oraz tryb uczenia, który umożliwi użytkownikom tworzenie spersonalizowanych agentów do obsługi określonych zadań.

powiązana zawartość

Spotify zwalnia 1500 pracowników w związku ze wzrostem przychodów
Spotify testuje, aby teksty piosenek były funkcją dostępną wyłącznie w wersji premium
Johnny Knoxville uwielbiał kolekcje | Pierwsze fandomy
Udział
Napisy na filmie obcojęzycznym
  • Wyłączony
  • język angielski
Udostępnij ten film
Facebook Twitter E-mail
Link do Reddita
Johnny Knoxville uwielbiał kolekcje | Pierwsze fandomy

Firma wyraziła się w tej sprawie transparentnie, a prezes przyznaje, że urządzenie „jest na bardzo wczesnym etapie”. Biorąc pod uwagę, że za niekompletny produkt musimy zapłacić pełną cenę, nie jest to idealne rozwiązanie.

W tej chwili R1 nie jest nawet blisko zapewnienia wartości wartej swojej ceny. Płacenie takiej kwoty za gadżet, który potrafi jedynie informować o pogodzie i odtwarzać piosenkę, jest śmieszne. Widać, że jesteśmy tu po prostu królikami doświadczalnymi, testującymi dla nich wersję beta ich debiutanckiego produktu.

2. Bardzo dziwne menu aplikacji

Istnieją cztery aplikacje, z których możesz korzystać na R1 od razu po wyjęciu z pudełka: Spotify, Uber, DoorDash i Midjourney. Wybór aplikacji nie był dla mnie ekscytujący, ponieważ do realizacji przejazdów i dostaw jedzenia korzystam z Lyft i Uber Eats. Mój współpracownik, Kyle, używa Seamless do zamawiania jedzenia i również nie był zbyt zadowolony z menu aplikacji. Uważam również, że włączenie Midjourney jest bezcelowe i stanowi bardzo przypadkową próbę uczynienia urządzenia tak obciążonym sztuczną inteligencją, jak to tylko możliwe.

3. Za dużo bałaganu

Być może wybaczyłbym R1 jego ograniczone menu aplikacji (biorąc pod uwagę, że rzekomo dostępnych jest więcej opcji), jeśli aplikacje przynajmniej działały. Uber za pierwszym razem całkowicie błędnie podał lokalizację odbioru i dowozu, ale zadziałał przy drugiej próbie. W przypadku czegoś takiego jak zaproszenie na przejażdżkę nie chciałbym ufać produktowi, który ma 50% skuteczność. A jeśli będę musiał ponownie sprawdzić R1, czy wszystko działa prawidłowo, równie dobrze mogę do tego użyć telefonu.

Nadrzędnym celem tego gadżetu jest „oszczędność czasu” i zminimalizowanie liczby kliknięć w telefon poprzez „eliminację konieczności poruszania się po wielu aplikacjach”. Ale przy obecnej liczbie usterek i halucynacjach, które pojawiają się nie wiadomo skąd, właściwie to marnuję czas.

Spotify był kompletnym bałaganem. Czasami potwierdzał moje polecenie odtworzenia określonego utworu, ale nadal nic nie odtwarzał, a także często całkowicie ignorował moje powtarzające się prośby o wstrzymanie odtwarzania. Ciągle mylił nazwy piosenek i artystów, a gdy prosiłem o Avril Lavigne, leciał Josh Levine.

Największym rozczarowaniem było to, że całkowicie nie rozpoznał mojego osobistego konta Spotify, mimo że byłem zalogowany przez Rabbithole. Poprosiłem go o odtworzenie utworu z mojej listy odtwarzania zatytułowanego „paki” i zaczął odtwarzać losową piosenkę Nusrat Fateh Ali Khan ze słowem „Pakistan”.

4. Żałośnie przeciętna cecha Widzenia

Funkcja widzenia z włączoną funkcją Rabbit Eye jest całkiem prosta. Skieruj aparat na coś, a R1 powie ci, co to jest. To funkcja, którą mamy w Google Lens od lat. Tyle że i w tym przypadku było co najwyżej przeciętnie. Niektóre pytania były całkowicie błędne, a inne odpowiedzi były bardzo niejasne.

Pewnie opisał czarną koszulę mojego kolegi jako „czerwoną” . Odpowiedź na inne pytanie nie była błędna, ale niejasna do tego stopnia, że ​​była bezużyteczna; spodziewał się dokładnej nazwy marki butów.

5. Przeciętna funkcja tłumaczenia

Tłumaczenie z angielskiego na urdu.

R1 umożliwia dwukierunkowe tłumaczenie pomiędzy imponującą liczbą języków, ale nie zaufałbym jego możliwościom tłumaczeniowym w sytuacji, gdy faktycznie ich potrzebowałbym. Są niewiarygodne i często niedokładne. Radził sobie całkiem nieźle z urdu i arabskim, ale dużo się zacinał z hindi. Ponownie, Tłumacz Google istnieje i jest bezpłatny, więc średnie możliwości tłumaczeniowe R1 nie zrobiły na mnie wrażenia.

6. Słabe usługi lokalizacyjne

Powinienem się domyślić, że to urządzenie nie ma pojęcia, gdzie jestem, kiedy poprosiłem o aktualizację pogody i przekazało mi prognozę pogody dla Anaheim w Kalifornii (jestem na Manhattanie). W końcu się udało, ale połowę tego czasu mogłem spędzić na sprawdzaniu aplikacji pogodowej na telefonie.

Chociaż R1 oferuje usługi GPS, po zapytaniu mój kod pocztowy został całkowicie błędny. Poprawiłem to i przeprosiłem za błąd, ale mimo to poleciłem Starbucks w Indianie, gdy poprosiłem o najbliższy.

7. Połączenie z systemem RabbitOS zostaje zerwane

Często proszono mnie o poczekanie po złożeniu wniosku z powodu niewyjaśnionego zerwania połączenia z systemem RabbitOS. R1 może chwilę potrwać, poinformuje mnie, że pracuje nad ponownym nawiązaniem połączenia, a następnie wróci do mojej prośby. Można to naprawić przy następnej aktualizacji oprogramowania, ale jest to dość uciążliwe.

8. Niesamowicie krótka żywotność baterii

Bateria o pojemności 1000 mAh w tym urządzeniu wytrzymuje około pięciu do sześciu godzin, a ładowanie zajmuje godzinę. Nawet po ostatniej aktualizacji oprogramowania, która nieznacznie poprawiła wydajność baterii w stanie spoczynku, nie postrzegam tego gadżetu jako czegoś, co mogłoby być moim kieszonkowym towarzyszem na co dzień. Spadł o 6%, gdy był w trybie gotowości przez dwie i pół godziny.

9. Usługa SIM jest opłatą abonamentową

Ludzie z Rabbit wielokrotnie powtarzali, że w przeciwieństwie do AI Pin , na R1 nie ma miesięcznej opłaty abonamentowej. Jednak do jego obsługi nadal potrzebujesz usługi komórkowej (wraz z Wi-Fi). Technicznie rzecz biorąc, nadal płacisz miesięczną opłatę za korzystanie z tego urządzenia. Miesięczny wydatek na AI Pin wynosi 24 USD, a uzyskanie kolejnej linii telefonicznej dla R1 będzie kosztować mniej więcej tyle samo.

10. Nie tak inteligentna kontekstowo, jak reklamowano

Film demonstracyjny pokazał, jak dyrektor generalny firmy Rabbit prosi R1 o odtworzenie utworu, a następnie prosi go o odtworzenie „kolejnego utworu z tego samego albumu”. Głównymi możliwościami sprzedawanymi tutaj była pamięć urządzenia i zdolność rozumienia kontekstu. Próbowałem niezliczoną ilość razy dokładnie tych samych podpowiedzi. Nawet przy jednej próbie nie udało się tego osiągnąć. W połowie przypadków odtwarzał zupełnie losową piosenkę, a innym razem pytał, o którym albumie mówię.