Czy za 16 750 dolarów ten Ford Mustang SVO z 1986 r. to BFD?

Dzisiejszy Mustang w dobrej cenie lub bez kości to model, który w zamierzeniach Forda mógł konkurować z BMW E30. Ten został tchnięty, więc może nadal będzie w stanie dotrzymać kroku stadzie. Zdecydujmy, czy warto się tego dowiedzieć.
powiązana zawartość
Od dawna wiadomo, że jeden rok życia psa równa się siedmiu latom życia człowieka. Ferrari rozliczają swoje przebiegi w podobny sposób, jak lata psów, a samochody sportowe o wysokich obciążeniach są bardziej wymagające pod względem różnych części niż zwykłe samochody. Tak naprawdę Ferrari 360 Modena z 2001 r., któremu wczoraj przyglądaliśmy się, do momentu sprzedaży przejechał zaledwie 23 722 mil. Mimo to na horyzoncie czekają go poważne prace konserwacyjne i potrzebne są nowe opony, ponieważ obecna guma raczej się zestarzała niż zużyła. Wszystko to oznacza znaczny wydatek i, jak wielu z Was wspomniało w komentarzach, podważa twierdzenie sprzedawcy, że cena samochodu wynosząca 88 500 dolarów była „odpowiednia dla rynku”. Rezultatem była niezaprzeczalna nagana w postaci 76-procentowej straty No Dice.
powiązana zawartość
- Wyłączony
- język angielski

Jednym z aspektów wczorajszego Ferrari, który działał na jego korzyść, był jego fabryczny wygląd. Do licha, nadal miał nawet fabryczny zestaw narzędzi, coś, co często trafia z samochodu do serwisu eBay. Nasuwa się pytanie, w jakim stopniu wyjątkowe i/lub rzadkie modele odnoszą korzyści lub ucierpią na skutek masażu na rynku wtórnym.
Dzisiejszy Ford Mustang SVO z 1986 r. jest jednym z 3382 egzemplarzy wyprodukowanych w ostatnim roku modelowym i jednym z zaledwie 9844 wyprodukowanych przez Dział Pojazdów Specjalnych Forda (SVO) w ciągu trzech lat. W tamtym czasie czterocylindrowy silnik SVO Mustang z turbodoładowaniem był liderem gamy Mustanga, nawet przewyższającym GT z silnikiem V8 o większej mocy. Było to spowodowane tym, że SVO było znacznie bardziej zaawansowane, wyposażone we wszystkie hamulce tarczowe – pierwsze w Mustangu – a także zaawansowany, elektronicznie sterowany układ wtrysku paliwa, który można było przypisać do benzyny zwykłej lub premium jednym ruchem deski rozdzielczej -zamontowany przełącznik.

SVO zapewniało również lepsze prowadzenie niż GT, oferując szybszą przekładnię kierowniczą, ulepszone elementy zawieszenia i mniejszy, lżejszy silnik, który był na tyle kompaktowy, że można go było zamontować za linią przedniej osi. Celem Forda w zakresie osiągów dla tego modelu było BMW E30 i był on bardzo bliski osiągnięcia tego celu. A to było za około dwie trzecie ceny.
To wszystko sprawia, że jest to interesujący fragment historii samochodu kucyka, a także rzadki i niepowtarzalny samochód sam w sobie. Dlatego właśnie ten konkretny SVO „Stang” ma pewne „wyjaśnienia”.
Jak zauważono w reklamie, samochód został wyposażony w coś, co określa się jako „gustowe modyfikacje” i rzekomo generuje ponad 300 koni mechanicznych z „bezkompromisowego” Pinto cztery. To o 100 więcej, niż zakładała fabryka.

Trzeba przyznać, że hatchback o przebiegu 53 675 mil wygląda czysto wewnątrz i na zewnątrz, także pod maską. Zmiany w samochodzie są jednak natychmiast zauważalne. To, czy są lepsze, jest kwestią dyskusyjną.
Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy, jest farba. Dark Grey Metallic na nadwoziu wygląda jak odcień fabryczny i jest w doskonałym stanie, ale fabryczne czarne paski na zderzakach zostały zmieszane z bardziej subtelnym jasnoszarym. Koła są również fabryczne, ale poświęcono im trochę uwagi poprzez coś, co wygląda na mocne polerowanie.

W kabinie fabryczne siedzenia, deska rozdzielcza i trójramienna kierownica z wytłoczonym SVO zostały podkreślone chromowanym ramieniem dźwigni zmiany biegów Hurst z kulą bilardową. Co ciekawe, fabryczny radioodtwarzacz AM/FM/kasetowy pozostaje nienaruszony.
Główne zmiany zaszły pod maską. Wymieniono całą instalację dolotową, podobnie jak mały, umieszczony na górze silnika intercooler typu powietrze-powietrze, wyposażony w większe przewody i większy wymiennik za kratką. Oznacza to, że funkcjonalna czerpak maski samochodu jest teraz bezużyteczny do niczego innego niż odprowadzanie wody deszczowej na turbosprężarkę.

Nie powinno to jednak stanowić wielkiego problemu, ponieważ nikt celowo nie jeździłby tego typu samochodem podczas ulewy. To raczej wyścig samochodowy w sobotni poranek lub rzeźbiarz w kanionie, który pokazuje radość płynącą z całkowicie analogowej jazdy. Jak wynika z ogłoszenia, wszystkie prace zostały udokumentowane i są rachunki. Opisuje się go jako „Dobrze posortowany i SUPER SZYBKI... z doskonałymi manierami podczas jazdy”. Tytuł jest czysty, a cena wynosi 16 750 dolarów.

Według sprzedawcy „nie znajdziemy czystszego SVO o niskim przebiegu w pobliżu tej ceny”. Być może tak jest, ale czy to nadal dobry interes? Co sądzisz o tym zmodyfikowanym Mustangu i cenie 16 750 dolarów? Czy to okazja dla kucyka, który został wystrojony i napompowany? A może mody zrujnują to, co uczyniło tego Mustanga wyjątkowym i pożądanym?
Ty decydujesz!
Los Angeles, Kalifornia, Craigslist lub przejdź tutaj , jeśli reklama zniknie.
H/T do RevUnlimiter w celu połączenia!
Pomóż mi z NPOND. Napisz do mnie na adres [email protected] i wyślij mi napiwek ze stałą ceną. Pamiętaj o dołączeniu uchwytu Kinja.

