Dlaczego jesteś samotnikiem?

Sep 03 2021

Odpowiedzi

CoreyJWiley Jan 25 2020 at 11:44

Nie mogę funkcjonować z innymi. Trudno to zrozumieć, trudno mi pojąć, myślę, że pytanie, dlaczego nie funkcjonuję społecznie, jest jak pytanie samotnego lwa, dlaczego nie należy do stada. To tak, jakby natura mnie odrzuciła. Wygląda na to, że nie mam nic do zaoferowania ludziom, może z wyjątkiem bycia kozłem ofiarnym, co jest dla mnie naprawdę przerażające.
Czuję się nieszczęśliwy i nie mogę się porozumieć ani znaleźć żadnego kontaktu z innymi. Czuję się wyłapywany i źle scharakteryzowany, a to bardzo mi przeszkadza, jak depresja, lęk i myśli samobójcze.
Czuję mieszankę strachu, niepokoju i innych negatywnych emocji, w tym poczucie, że jestem uciskany po interakcji z innymi i jest to coś, czego zawsze doświadczałem przez całe życie, odkąd pamiętam.
Wierzę również, w oparciu o moje doświadczenie, obserwacje i widząc to, czego doświadczają inni, że ludzie są bardzo stronniczy, egocentryczni, uprzedzeni, dlatego jako osoba o niższym statusie jestem celem większej podłości , obwiniaj antagonizm i wrogość w jakiejkolwiek grupie, a skumulowane skutki tego wyniszczają mnie i sprawiają, że jestem chory. To jest dla mnie tak nieszczęśliwe, że czuję się lepiej samotnie. Przez te wszystkie lata miałem tak wiele zniewag, że nie mogę w to uwierzyć, ponieważ uważam się za przyzwoitą osobę, ale inni wydają się mnie nienawidzić, więc muszę to po prostu przełknąć i zaakceptować jako rzeczywistość, w której się urodziłem do.
Często myślę, że gdybym był lepiej wyglądający, mądrzejszy, bardziej czarujący lub miał jakiś osobisty kapitał, mógłbym być przynajmniej marginalnie bardziej akceptowany lub lubiany, lub cokolwiek to jest, co pozwala ludziom być po tej stronie linii, utrzymuje ich zdolność do funkcjonowania społecznego w dość szczęśliwym stopniu.
Chciałbym mieć zdrowe życie towarzyskie, ale wydaje się to niemożliwe i nie mówię tego lekko, tak jakbym naprawdę uważał, że jest to niemożliwe. Jedną rzeczą, która mnie niepokoi, są ci, którzy powiedzą „musisz się bardziej postarać” lub coś w tym stylu. Ludzie, którzy to mówią, nie mają zrozumienia ani perspektywy i po prostu bardziej mnie stresują, ponieważ nie wiedzą, czego doświadczam, i obwiniają mnie tylko bez zrozumienia, że ​​świat, w którym żyjemy, nie jest sprawiedliwy lub sprawiedliwy, przynajmniej nie w ich ocenie mojego szczególnego stanu i okoliczności. Powtarzają te same rzeczy, takie jak „musisz bardziej się starać”, „co robisz źle”, „znajdź sposoby, aby stać się bardziej atrakcyjnym” itp., ale to wszystko jest jak powierzchowne frazesy, które nie mają zastosowania do tego, co ja doświadczenie.
Nadal wolę być samotna niż w dysfunkcyjnym związku. Spotkałem w swoim życiu ludzi, którzy naprawdę mieszali mi w głowie i przez lata dawali mi syndrom stresu pourazowego. Mam wrażliwy umysł i kiedy ludzie mnie antagonizują, doświadczam trwałych efektów, takich jak lata koszmarów i poczucie narzucającej się zagłady i strachu na myśl o ich ponownym zobaczeniu.
Innym powodem, dla którego chciałbym wskazać, dlaczego jestem samotnikiem, jest to, że pod pewnymi względami jestem dziwny i osobliwy, na przykład moje cechy, moja osobowość i zainteresowania nie pokrywają się w sposób, który pozwoliłby mi znaleźć wielu innych ludzi, którzy dobrze do siebie pasują. Jestem osobą nerwową i bardzo niezręczną, co nie jest korzyścią dla częstego przebywania ze mną. Nie jestem dobrym gadułą i bardzo się martwię, brakuje mi pewności siebie i odczuwam silne negatywne emocje, więc zmagam się na wiele sposobów, które utrudniają zdrową interakcję społeczną.
Staram się jak najlepiej wykorzystać moją samotność, udostępniając w mediach społecznościowych, podpisując petycje, słuchając muzyki, ćwiczę na gitarze, ćwiczę, jestem zajęty, staram się angażować w stymulujące intelektualnie zajęcia, takie jak oglądanie wykładów edukacyjnych, filmów dokumentalnych, czytanie wikipedii itp. … ale nadal popadam w bardzo depresję i doświadczam agonii izolacji, która jest podobna do depresji lub być może wersji depresji, w której czuję się chory z udręki i beznadziejności, ale nie płaczę, po prostu czuję się niewiarygodnie nieszczęśliwy przez dłuższy czas , mieć koszmary i przerażające myśli.
Ludzie mnie przerażają i zaczynają się martwić, ponieważ widzę, jak kapryśni, nieuczciwi i rywalizujący potrafią być, więc czuję, że muszę zachować dystans od ludzi.
To bardzo samotne, odludne życie i mam szczęście mieszkać na razie z członkiem rodziny, ale obawiam się o przyszłość, ponieważ nie mogę pracować i obawiam się, że mogę zostać bezdomnym. Widzę, że większość ludzi jest nieświadomych i tak stronniczych, że nigdy nie mogą zrozumieć, czego dokładnie doświadczam, w tym innych samotników.

LindaBarnardWaldroup Jul 27 2017 at 12:12

Od jakiegoś czasu na nic nie odpowiadam, więc nie wiem, dokąd z tym pójdę. Ale patrząc wstecz na 62 lata, myślę, że mój stół był zastawiony przez mojego ojca. Miał w swoim życiu kilka mocnych uderzeń, ale też nigdy tak naprawdę nigdzie nie pasował. Był samotnikiem. Lubił czytać, tworzyć własnymi rękami i nie miał życia towarzyskiego. To było prawie tak, jakby nie miał umiejętności radzenia sobie z ekstrawertykami. Nikt nie odwiedzał naszego domu oprócz sióstr mojej mamy i nie czuli się mile widziani.

Mam kilka wpisów na blogu z życia mojego taty, kiedy był mały. Chciał napisać swoje wspomnienia, ale nie zaszedł za daleko. Z tego, co uratowałem, zanim doznał udaru, był samotnikiem już jako mały chłopiec.

Wspomnienia tatusia

To, z czym dorastasz, jest tym, co wiesz. Tatuś miał pracę w szkole dla chłopców na mniejszej wyspie Bermudy, dopóki nie skończyłem 5 lat. Wróciliśmy na główną wyspę, bo musiałem iść do szkoły. Tak więc do tego czasu miałem tylko dwie siostry do zabawy.

Być może właśnie dlatego, że musiałam przyzwyczaić się do tylu dzieci naraz w szkole po tym, jak żyły w tak odosobnionym miejscu, była to szok kulturowy. Pomyśl o tym, nigdy nie czułem się komfortowo w obecności zbyt wielu ludzi.

Kiedy jesteś samotnikiem, podążasz własną ścieżką. Myślę, że można to postrzegać jako określoną cechę dopiero wraz z wiekiem. Ponieważ pamiętam, jak starałem się być towarzyski, och, jak bardzo starałem się być popularny i nigdy, przenigdy dla mnie nie działało * wąchanie *. Nie mogłem sobie pozwolić na popularność, ponieważ nie było mnie stać na wszystkie fajne rzeczy, które miały inne dziewczyny.

Inne dziewczęta urządzały przyjęcia, rodziny wielodzietne, imprezy towarzyskie i tak dalej. Nasza rodzina była mała i nigdy „nie trzymała się razem”. Bardzo podziwiam duże rodziny, które spotykają się na każde wakacje i są dla siebie, nawet jeśli się kłócą. Nigdy tego nie miałem.

Więc kiedy jesteś młody, starasz się dopasować. Kiedy się starzejesz, zdajesz sobie sprawę, że bez względu na to, co robisz, nie możesz dopasować kwadratowego kołka do okrągłej dziury i musisz zaakceptować siebie za to, ty jesteś. Myślę, że samotnicy są do pewnego stopnia introwertykami. Poza tym, jeśli mają jakiś niepokój, mają tendencję do izolowania się, tak jak ja.

Jako samotnik myślę własnymi myślami. Nie jestem zwolennikiem. Nie jestem też przywódcą, ponieważ to by mnie postawiło na czele, a to jest coś, w czym nie chcę brać udziału. Uwielbiam czytać (utrata wzroku w lewym oku bardzo mnie zdenerwowała, chociaż na klawiszach widzę komputer z nocną diodą LED).

Spędzam dużo czasu oglądając filmy dokumentalne i filmy na You Tube, ponieważ chcę się czegoś nauczyć. Chcę zrozumieć. Z powodu mojego zaburzenia psychicznego zastanawiam się, czy byłbym bardziej na świecie, gdybym nie był tak dotknięty. Zastanawiam się, czy mogłam zrobić coś, co miałoby pozytywny wpływ.

Myślę, że samotnicy mają skłonność do introspekcji.

Introspekcja – Wikipedia

Jako samotnik po 60. roku życia z chorobą psychiczną martwię się, podobnie jak reszta moich rówieśników, o starość, brak pieniędzy i to, jak skończę. Jako samotnicy wszyscy idziemy własnymi drogami, prawda?

Jak będziemy żyć, ciągnąc wszystkie nasze stare książki i drobiazgi w wózkach sklepowych, starając się jak najlepiej unikać siebie nawzajem?

Po prostu dodaję swój kawałek z innymi samotnikami :)