Jako samotny ojciec, co powinienem zrobić, wychowując moje nastoletnie córki?

Sep 03 2021

Odpowiedzi

JyotiMadheshiya Feb 23 2019 at 23:32

Nastoletni, najbardziej złożony etap życia. Hormony Th przesadzają. Rodzicielstwo nastolatków jest naprawdę bardzo trudne. na tym etapie życia właściwie nie rozumiemy naszych uczuć i zmian hormonalnych.

Jako samotny ojciec trzeba też zarabiać. Ze względu na odpowiedzialność samotny ojciec zwykle nie ma czasu na spędzenie w rodzinie.

Rodzicielstwo córek jest bardziej złożone niż synów. To też jest psychologiczne. Z braku czasu należy robić te rzeczy, które naprawdę dają radę.

Nastolatki potrzebują komunikacji godnej zaufania i szczerości, która może sprawić, że poczują, że mogę podzielić się czymkolwiek z moim rodzicem. Jeśli twoje córki nie czują się komfortowo rozmawiając z tobą. Zainicjuj się. Porozmawiaj z nimi o zmianach hormonalnych, lęku nastolatka. . Dzięki temu będą mogli swobodnie z tobą rozmawiać.

Staraj się traktować ich jak przyjaciół. To jedyny sposób na ich rodzicielstwo. Czy poczują, że ich ojciec jest jak przyjaciel. O wszystkim opowiedzą. I możesz im powiedzieć, co jest dobre, a co złe i co robić.

I jeszcze jedno, córka najbardziej kocha ojca.

ElizabethHitchcock4 Jan 19 2018 at 10:17

Moja mama urodziła mnie w wieku 40 lat, a mój ojciec miał 61 lat, kiedy się urodziłem. Jestem jedynakiem. Dorastanie w ich wieku nigdy mi nie przeszkadzało, a aby uprzedzić pytania, mama i ojciec bawili się ze mną tak samo, jeśli nie bardziej, niż z innymi rodzicami. Ponieważ mieli mnie tak późno w życiu, byłem bardzo zaplanowany i bardzo poszukiwany. Moi rodzice zawsze byli dla mnie niesamowicie cierpliwi, co przypisuję ich wiekowi. Zawsze mieli wiele historii, którymi mogli się dzielić i wyjątkową perspektywę, która w dużym stopniu wpłynęła na sposób, w jaki postrzegam świat i ułatwiła mi kontakt z dorosłymi niż moimi rówieśnikami, gdy byłem młody.

Mój ojciec zawsze powtarzał, że utrzymuję go młodym, co moim zdaniem jest prawdą. Przez całe 60 i 70 lat lekarze twierdzili, że miał zdrowie kogoś o dwadzieścia lat młodszego. A jako dziecko, najgorszą rzeczą w posiadaniu starszych rodziców było słuchanie, jak inni mówią mi, jak bardzo powinnam się martwić, że moi rodzice umrą, zmartwienie, które nigdy nie przyszło mi do głowy, ponieważ byli zarówno zdrowymi, jak i szczęśliwymi ludźmi.

Jako nastolatka po raz pierwszy w życiu poczułam frustrację związaną z posiadaniem starszej pary rodziców, zwłaszcza mojego ojca. W wieku 13 lat zaczęłam spotykać się z chłopcem o dwa lata starszym ode mnie. Byliśmy młodzi, ale bardzo się o siebie troszczyliśmy. Moja matka, która również zaczęła się spotykać w tym wieku, była z tym całkiem w porządku. Ale mój ojciec wpadł w pełną histerii panikę. Zaczął mnie pouczać prawie codziennie o niebezpieczeństwach związanych z małżeństwem z młodymi, uprawianiem seksu i rujnowaniem mojego życia. Dla mnie jego lęki wydawały się archaiczne i opierały się na sposobie, w jaki zakończyły się jego nastoletnie związki w latach pięćdziesiątych. Absurdem było słyszeć, że w 2008 roku nie porzucę swoich marzeń i siebie, by być z tym chłopcem, nie wyjdę za tego chłopca, ani nie będę mieć jego dzieci. Starałem się przekazać to mojemu ojcu, który mógł tylko raz po raz powtarzać swoje zmartwienia.

Kiedy miałam 16 lat, u mojej mamy zdiagnozowano raka tarczycy i obawiałam się śmierci rodziców, że wszyscy ostrzegali mnie, że powinnam mieć całe życie. Podróżowałem z nią samotnie poza stanem, aby mogła poddać się operacji u doświadczonego lekarza (mój ojciec pracował w tym czasie), a ja wyłącznie ją wspierałem i pomagałem jej podróżować w drodze powrotnej z operacji. Potem obserwowałem, jak jej życie się zmienia, ponieważ po operacji jej rak na razie zniknął, ale także jeden struny głosowe został trwale sparaliżowany, przez co brzmiała jak stara kobieta znacznie wcześniej niż planowała (miała 56 lat). W końcu wyzdrowiała i dzięki temu zbliżyliśmy się do siebie. Obojgu nam zajęło przyzwyczajenie się do jej nowego głosu.

W wieku 19 lat byłem na studiach, kiedy dostałem telefon z informacją, że mój ojciec został przyjęty do szpitala z tą samą chorobą, która zabiła jego matkę. Zamknąłem się, zablokowałem się w swoim pokoju na kilka dni. Nie chciałem rozmawiać z przyjaciółmi, bo żadne z nich nie przeżyło nawet utraty dziadków. Moich rodziców nie było stać na odwiezienie mnie do domu, więc izolowałam się na studiach, przygotowując się na utratę ojca. Kilka dni temu i po tym, jak jego stan się pogorszył, mój ojciec niespodziewanie się polepszył. Powoli wyzdrowiał i wrócił do domu. Miał 81 lat, ale to był pierwszy raz w moim życiu, kiedy mój ojciec naprawdę poczuł się dla mnie jak stary człowiek.

Mój młodszy rok studiów, miałem 21 lat (wprawdzie nie byłem już nastolatkiem), kiedy mój ojciec miał udar. Chociaż nie umarł, był to początek intensywnie przyspieszonego procesu starzenia. W krótkim okresie wyzdrowiał stosunkowo pomyślnie, w końcu lekarze przestali komentować jego młodość, jego ruch był utrudniony, a pamięć krótkotrwała pozornie pogarsza się z każdym dniem. W kółko opowiada te same historie, a teraz nawet krótkie wycieczki do sklepu spożywczego są dla niego niezwykle bolesne.

Mam teraz 23 lata i jestem w innym stanie niż moi rodzice. Rzeczywistość ich wieku jest czymś, co codziennie mnie porusza, odróżnia mnie od rówieśników. Mam inne zmartwienia, zamiast martwić się o to, gdzie wynająć mieszkanie, martwię się perspektywą utrzymania ich z pensji kierownika biura. Martwię się o to, jak zaopiekuję się mamą, kiedy mój ojciec odejdzie. Cenię czas, który mogę teraz z nimi spędzić, nawet jeśli, jak większość młodych ludzi, moi rodzice potrafią mnie czasami sfrustrować. Teraz wszelkie urazy lub frustracje są zabarwione ostrą świadomością, że każda wizyta lub rozmowa może być ostatnią. Rozmawiam z rodzicami o domach opieki i ubezpieczeniach na życie. Rozmawiamy o ich planach pochówku io tym, co odziedziczę, gdy przejdą.

Kocham moich rodziców, wiem, że wykonali dobrą robotę wychowując mnie, po części ze względu na swój wiek. Nigdy nie zamieniłbym naszych wspólnych doświadczeń i wiedzy, którą musieli się ze mną podzielić ze względu na ich wiek. W rzeczywistości ich wiek ma na mnie ogromny wpływ, a trend ten będzie trwał do końca ich życia.

Moi rodzice w 2013 roku na 80. urodzinach mojego ojca.