Mile na galon nie są w rzeczywistości dobrym sposobem pomiaru zużycia paliwa

May 24 2024
Zamiast tego jeden z ekspertów twierdzi, że powinniśmy mierzyć galony zużyte na 100 mil.

Dla zwykłych ludzi zużycie paliwa jest jednym z najważniejszych czynników podejmujących decyzję o zakupie nowego samochodu, biorąc pod uwagę cenę, niezawodność i dostępność usługi Apple CarPlay . I to ma sens. Jeśli jeden samochód będzie zużywał 20 mpg, a drugi 25 mpg, na dłuższą metę tankowanie tego ostatniego będzie tańsze. To prosta liczba, która ułatwia ustalenie, który samochód zużywa mniej paliwa. Tyle że jeśli kopiesz trochę głębiej, pomiar zużycia paliwa w milach na galon nie jest idealny, argumentował niedawno Vox .

powiązana zawartość

Elektryfikacja sprawia, że ​​nasza obsesja na punkcie dużych pojazdów jest mniej szkodliwa dla środowiska
Jak duże ciężarówki i SUV-y obniżają zużycie paliwa w Ameryce

Aby lepiej zrozumieć, skąd pochodzi ta opinia, przyjrzyjmy się, jak zaczyna się artykuł:

Czas na quiz popowy. Która z tych transakcji pozwala zaoszczędzić więcej gazu:

A) Zamiana samochodu, który zużywa 25 mil na galon (MPG) na taki, który zużywa 50 MPG, lub

B) Zastąpienie samochodu, który osiąga 10 MPG, samochodem, który osiąga 15 MPG.

Jeśli mówisz, że A oszczędza więcej gazu, mylisz się. I to nawet nie jest blisko.

Oto dlaczego: W pierwszym scenariuszu stary pojazd o mocy 25 MPG zużywa cztery galony benzyny na przejechanie 100 mil, podczas gdy nowy pojazd o mocy 50 MPG zużywa dwa galony paliwa. W drugim scenariuszu pojazd zużywający 10 MPG potrzebuje 10 galonów na przebycie tych 160 km, podczas gdy pojazd napędzany 15 MPG zużywa 6,7 ​​galona, ​​oszczędzając 3,3 galona — czyli całkowicie o 65 procent więcej niż w scenariuszu A.

Jeśli odpowiedziałeś źle, nie bądź dla siebie zbyt surowy. Uległeś iluzji MPG, powszechnemu błędowi, który może łatwo zniekształcić postrzeganie wydajności samochodu i zakłócić debaty na temat transportu i polityki klimatycznej.

powiązana zawartość

Elektryfikacja sprawia, że ​​nasza obsesja na punkcie dużych pojazdów jest mniej szkodliwa dla środowiska
Jak duże ciężarówki i SUV-y obniżają zużycie paliwa w Ameryce
Apetyt Ameryki na duże ciężarówki szkodzi zużyciu paliwa
Udział
Napisy na filmie obcojęzycznym
  • Wyłączony
  • język angielski
Udostępnij ten film
Facebook Twitter E-mail
Link do Reddita
Apetyt Ameryki na duże ciężarówki szkodzi zużyciu paliwa

Niekoniecznie można stąd wyciągnąć wniosek, że dane dotyczące mil na galon są nieprawidłowe. Jeśli kupisz samochód, który zużywa 50 mpg, wydasz mniej pieniędzy na benzynę niż samochód, który zużywa 25 mpg. Chodzi raczej o to, że mamy tendencję do niedoceniania korzyści płynących z wyciśnięcia kilku dodatkowych mil na galon w samochodzie, który strasznie zużywa paliwo, w porównaniu z jeszcze większą wydajnością i tak już oszczędnego samochodu. Gdyby jedynymi osobami, które faktycznie korzystały ze wskaźników przebiegu EPA, byli nabywcy samochodów, nie stanowiłoby to problemu, ale jest to również ważny czynnik przy ustalaniu polityki, a to znacznie większa sprawa.

Federalne korporacyjne standardy średniego zużycia paliwa obliczane są w milach na galon, ale określają również inne wymagania dla samochodów osobowych niż dla crossoverów i pickupów. Podatek Gas Guzzler Tax odciąża także kierowców ciężarówek i SUV-ów, mimo że obecnie cztery na pięć pojazdów sprzedawanych w USA to ciężarówki i SUV-y. Koncentrowanie się na MPG zachęca również producentów samochodów do zwiększania wydajności i tak już wydajnych pojazdów, zamiast szukać sposobów na uzyskanie 16-mpg Suburbana w latach 20-tych.

Zamiast tego Vox twierdzi, że Stany Zjednoczone powinny zamiast tego skupić się na galonach na 100 przejechanych mil, czyli GPHM. Europa robi już zasadniczo to samo, mierząc zużycie paliwa w litrach na 100 kilometrów. „Robią to w ten sposób, ponieważ paliwo zużywane na milę jest bezpośrednio powiązane ze zużyciem energii i emisją gazów cieplarnianych, podczas gdy nasze MPG nie jest” – powiedziała Vox Kate Whitefoot, profesor inżynierii i polityki publicznej w Carnegie Mellon.

Choć prawdopodobnie zajmie to trochę czasu, aby się do tego przyzwyczaić, obliczenie GPHM nie byłoby niczym nowym. Od 2013 roku widnieje na naklejce nowego samochodu wraz z szacunkowym rocznym kosztem paliwa. Liczbom tym po prostu nie poświęca się tyle uwagi, co MPG. Skupienie się na GPHM w dalszym ciągu ułatwiłoby kupującym zrozumienie, ile paliwa faktycznie zużyje ich samochód, ale prawdopodobnie skuteczniej zachęciłoby ich do unikania osób pochłaniających paliwo.

W oryginalnym poście jest dużo więcej, więc przejdź do Vox i przeczytaj całość.