Dowiedziałam się, że mój mąż jest narcyzem, co teraz? Czy powinienem się po prostu poddać, czy są inne sposoby działania?
Odpowiedzi
Czy jego zachowanie jest nie do zniesienia? Spójrz na jego rzeczywiste zachowanie. Jeśli nie możesz z tym żyć, musisz dokonać kilku ważnych wyborów. Szanse nie są dobre, a jeśli jesteś maltretowany, sugerowałbym, abyś najpierw wyszedł. Jeśli jego zachowanie jest w pewnym stopniu znośne, poproś go, aby poszedł na terapię. Postaraj się to zrobić w sposób, który nie spowoduje kontuzji narcystycznej, chociaż jest to prawie niemożliwe. Jeśli odmówi pójścia na terapię, to moim zdaniem naprawdę nie masz nadziei. Musisz albo całkowicie go zaakceptować takim, jakim jest, albo zakończyć związek.
Jedyną rzeczą, którą zrobiłem, o której chciałbym być bardziej wykształcony, było przejście na „szarą skałę”. Byłem wykończony niekończącą się, szaloną, wypełnioną wściekłością walką. Kiedy w końcu zdałem sobie sprawę, że mój były był narcyzem, natychmiast przestałem reagować na jego prowokacje. Pomogło mi to poradzić sobie, ale mój były stracił swoje kulki i popadł w upadek i przerażającą eskalację. Wyszedł po 6 tygodniach, kiedy przestałam się z nim kłócić. Nie rozumiałem, że używał na mnie „identyfikacji projekcyjnej”. Nie wiedział, że to robi. Sprawdź to i zbadaj. Projekcja jest ważna do zrozumienia. Naprawdę nie mogę powiedzieć, że miałam inne realne opcje, ale byłoby dla mnie lepiej, gdybym w pełni rozumiała jego zachowanie. Założyłam, że był sadystycznym draniem, decydując się po prostu odrzucić mnie, bo nie mógł już sprawić, żebym płakała. W rzeczywistości, nie potrafił opanować własnych emocji i wykorzystywał mnie jako odbicie, na które rzutował całe swoje gówno. Kiedy przestałem odzwierciedlać jego bzdury, miał emocjonalne zaparcia i stracił rozum. Brzmi szalenie, ale zapewniam, że ma to bardzo realne konsekwencje. Być może lepiej bym sobie z tym radził, gdybym był bardziej wykształcony. Więc pomyślałem, że to przekażę. Kiedy byłem w twoich butach, chciałbym to zrozumieć.
Myślę, że najpierw powinieneś odpowiedzieć na kilka pytań:
- Dlaczego w ogóle się z nim ożeniłeś. Czy to się zmieniło? Kiedyś znałem kogoś, kto poślubił mężczyznę, który był naprawdę okropnym ojcem i niezbyt wspaniałą osobą - ale kiedy ją zapytałem, powiedziała, że powody, dla których za niego wyszła, są nadal prawdziwe. Wciąż są małżeństwem, a wszystkie dzieci są już dorosłe i wychodzą z domu. Czasami życie jest tym, czym jest, a czasami złe powody wciąż na nas działają.
- Czy sam czerpiesz coś ze związku? Tak, czasami narcystyczni ludzie są okropni, a czasami po prostu nie są tacy źli, tylko raczej samolubni. A prawda jest taka, że czasami mogą dać ci tak dobre uczucie, że po prostu nie możesz uzyskać od nikogo innego na świecie. Taka była moja matka, a kiedy kochała, nie było nic większego na świecie. Dużo czasu zajęło mi nauczenie się, by nigdy nie oczekiwać tego uczucia od innych ludzi.
- Nie mówisz, jak długo jesteś w związku małżeńskim i czy są w to zaangażowane dzieci. Na kogo jeszcze wpływa to, co dzieje się w twoim małżeństwie i co by się zmieniło/mogłoby się zmienić, gdybyś go opuściła? Pomyśl o długiej drodze. Nikt nie jest doskonały i jeśli chcesz mieć rodzinę, następny mężczyzna prawdopodobnie będzie miał inne problemy. Więc czego tak naprawdę chcesz od życia i co jesteś w stanie za to zapłacić. Ponieważ każda podjęta przez nas decyzja będzie miała konsekwencje. Im bardziej jesteśmy tego świadomi, tym lepsze będą nasze decyzje.
Mam nadzieję że to pomoże. Wiem, że to nie jest łatwe.