Moja samotna mama spotyka się z kimś, kto ma dwoje dzieci i jest matką trójki dzieci. Dlaczego źle się czuję?
Odpowiedzi
Źle, ponieważ czujesz się niepewnie, że w przyszłości będziesz musiał dostosować się do dwójki jego dzieci. Ale wejdź w jej buty i pomyśl, że ona również potrzebuje kogoś, kto może się nią zaopiekować i pokochać, więc nigdy nie oceniaj ze swojej perspektywy.
Bardzo trudno jest wychowywać trójkę dzieci jako samotną matkę, więc proszę, daj jej trochę przestrzeni i czasu dla siebie i zrozum ją. Myślę, że wszystko się ułoży i wszyscy będziecie szczęśliwi.
Umawiałam się z dwiema samotnymi matkami. Piszę anonimowo na wypadek, gdyby oni lub ich znajomi śledzili mnie na Quorze. Jako tło, byłem wtedy po czterdziestce. Muszę zarabiać na życie, ale jestem całkiem dobrze opłacany.
W żadnym wypadku nie miałem problemu z dzieleniem jej uwagi z maleńkimi ludźmi. Zamiast tego problemy dotyczyły kobiet:
- K ma doktorat z chemii i miała niewiele ponad 30 lat. Jej syn miał około 10 lat (celowo niejasny). Niedawno otrzymała pełną opiekę od ojca. Mieszkała po drugiej stronie miasta. Jej syna poznałam bardzo wcześnie. Poszliśmy do kina i Ikei. Niejednokrotnie robiłam im obiad u niej. Zachęciłem ją, by zapisała go do skautów i kiedy nadszedł jego pierwszy wyjazd na kemping i zachorowała, zrobiłem wszystkie wymagane zakupy (śpiwór itp.). Po ośmiu tygodniach związku była nadąsana, kiedy nie mogłem spędzić z nimi całego weekendu. Nie miałem problemu z zaplanowanymi zajęciami z zaplanowanymi godzinami rozpoczęcia i zakończenia — ona miała problem, gdybyśmy nagle przypadkowa rodzina. Czułem, że to o wiele za wcześnie, by chłopiec — tylko 12–16 tygodni dzielący go od ojca — mógł odegrać taką rolę.
- L był dyrektorem wyższego szczebla w firmie medialnej. Mieszkała blisko i miała dwójkę dzieci, które dzieliły czas między nią a ojca — zmieniali się co drugi tydzień. Spotkałem jej córkę, która była starsza, ale nie syna. Oboje podróżowaliśmy do pracy, a jej harmonogram 50/50 był bardzo niespójny za każdym razem, gdy miała podróż służbową. Znalezienie czasu na spotkanie stało się bardziej skomplikowane. Po kilku randkach - których umówienie zajęło co prawda kilka tygodni - chciała wiedzieć, dokąd zmierza, ponieważ była starsza. Moja odpowiedź brzmiała „data numer 6.” Ok, chciała trochę „przeskoczyć do końca książki”. Ale tak naprawdę byliśmy tylko na kilku randkach, z których połowa została odwołana z powodu jej harmonogramu lub zamiany tygodni pobytu z jej byłym. Jednak jakoś byliśmy „opóźnieni w harmonogramie” i to wszystko zależało ode mnie. Byliśmy znowu/wyłączeni przez kilka miesięcy. Miała operację i przywoziłem jej jedzenie lub odbierałem ją z pracy, kiedy potrzebowała. Zaproponowałbym, że odbierze ją z lotniska, kiedy będzie podróżowała — będąc wojownikiem drogowym, wiem, że miło jest mieć kogoś, kto uśmiecha się do ciebie podczas odbioru bagażu. Nigdy nie oferowała tego samego i nie sądzę, że przeszliśmy przez początkowy „pośpiech”, aby znaleźć się gdzieś w związku.
(Nie zrozum mnie źle — nie sądzę, żebym była w tym wszystkim idealna.)
OP może przeczytać powyższe i pomyśleć, że obie kobiety były całkowicie rozsądne. Ale pytasz o myśli faceta. Dzieci utrudniły logistykę i sprawiły, że byłam bardziej wyczulona na pewne dziwactwa behawioralne. Ostatecznie to oczekiwania matek odepchnęły mnie bardziej niż dzieci.