Recenzja Sonos Ace: piękna, ale brakująca para słuchawek

As Sonos
Świetnie wyglądająca i brzmiąca para słuchawek, którym brakuje niektórych funkcji dostępnych w innych słuchawkach klasy premium.
Plusy
Cons
powiązana zawartość
Produkty powiązane
Plotki o wypuszczeniu przez Sonos pierwszych słuchawek pojawiły się w zeszłym roku, kiedy firma Sonos nabyła oprogramowanie T2, startup zajmujący się dźwiękiem Bluetooth. To nie był pierwszy raz, gdy firma próbowała swoich sił w słuchawkach. Próbuje wkraść się na rynek słuchawek od 2019 roku i po drodze stworzył szereg iteracji produktu. Jednak żaden z nich nigdy nie ujrzał światła dziennego, co sprawiło, że wydanie Sonos Ace było naprawdę wielką sprawą.
powiązana zawartość
Produkty powiązane
- Wyłączony
- język angielski
Wycena debiutanckich słuchawek na 450 dolarów i umieszczenie ich wśród graczy tak wielkich jak Apple AirPods Max i Sony WH-1000XM5 wymaga dużej pewności siebie . Kalifornijska firma audio wydaje się inspirowana flagowymi słuchawkami Apple i zapożyczyła kilka elementów konstrukcyjnych. Ponownie, czerpiąc stronę z książki Apple, Sonos również próbował swoich sił w integracji ekosystemu, choć jest to zbyt ograniczone, aby zapewnić wystarczającą wartość.
Projekt Sonos Ace
Czerpanie wskazówek z AirPods Max
Sonos czerpał wiele inspiracji projektowych ze słuchawek nausznych giganta z Cupertino. Charakterystyczne, płaskie, ponadwymiarowe owalne nauszniki słuchawek AirPods Max z wystającymi błyszczącymi, metalowymi przedłużkami można również znaleźć w modelu Ace. Jednak pianka zapamiętująca kształt i pałąk ze skóry wegańskiej odróżniają te słuchawki od siatkowego pałąka w AirPods Max.
Sonos powiedział nam na odprawie, że celowo dał Ace'owi całkowicie plastikową obudowę, ponieważ nie chciał zwiększać jego wagi poprzez dodanie metalu. Chociaż porównujemy je do słuchawek AirPods Max, plastik sprawia, że tracą one część atrakcyjności metalowych puszek Apple, ale przy wadze 312 g są one również znacznie lżejsze od ważących 384 gramów słuchawek AirPods Max.
A skoro już o tym mowa, Sonos szczyci się „lekką obudową Ace”. Jak dotąd flagowe słuchawki Sony, ważące 250 g i charakteryzujące się jedną z najwygodniejszych konstrukcji, wygrywają pod względem dopasowania i komfortu. Waga Ace jest odległa od XM5, ale obszerna amortyzacja w pałąku i nausznikach sprawia, że są bardzo wygodne w noszeniu. Nosiłem je przez kilka godzin dziennie przez ponad tydzień i nie odczuwałem zmęczenia uszu/głowy. Zwykle zdejmuję słuchawki, kiedy wracam do domu po długim dniu ich noszenia, ale w przypadku Asa nie czułem takiej potrzeby.
Chciałbym jednak, żeby przedłużacze oferowały większy zasięg. Były luźne na mojej maleńkiej główce i często ślizgały się po głowie, gdy odchylałam się do tyłu, żeby napić się wody z butelki. Kilka razy musiałam je zdejmować i zakładać ponownie.

Metalowe przedłużacze działają dokładnie zgodnie z przeznaczeniem, ponieważ nie ciągną za włosy. Był to poważny problem w przypadku odtwarzacza Live 770NC firmy JBL i był to jeden z powodów, dla których musiałem zaprzestać jego używania. Nauszniki z pianki zapamiętującej kształt są magnetyczne, dzięki czemu można je łatwo zdjąć i wymienić. Patrząc na to, jak szybko udało mi się usunąć plamę z korektora na błyszczących białych miseczkach, spodobała mi się możliwość ich wyciągnięcia i odpowiedniego wytarcia.
Elementy sterujące w Sonos Ace to na szczęście tylko przyciski
Nazwij mnie staroświeckim, ale sterowanie dotykowe nawet nie zbliża się do reakcji i informacji zwrotnych, jakie można uzyskać za pomocą przycisków. Od razu staję się fanem wszelkich słuchawek, na których widzę fizyczne elementy sterujące. Ace ma jeden przycisk suwaka lub klawisz sterujący obsługuje odtwarzanie, głośność i zamianę dźwięku (więcej o tym później). Można go nacisnąć raz, aby odtwarzać/wstrzymać, i przesunąć w obie strony, aby zwiększyć/zmniejszyć głośność. Myślę o głośności jako o ruchomej skali, więc ta kontrola była intuicyjna i łatwa w użyciu.

Na tej samej misce znajduje się przycisk ANC, który przełącza pomiędzy redukcją szumów a trybem otoczenia. Podobał mi się dedykowany przycisk ANC, ale wolałem większą wrażliwość dotykową. Wydawało mi się to luźne i często nie byłem pewien, czy moja prasa jest zarejestrowana. To samo miałem z przyciskiem zasilania/parowania na drugiej filiżance. Brakowało mu solidnej reakcji i często nawet nie wydawał dźwięku po potwierdzeniu mojego działania.
Dźwięk Sonos Ace
Sonos Ace brzmi dobrze i całkiem przyzwoicie tłumi hałas
Ace oferuje jasny, przestrzenny krajobraz dźwiękowy. Średnica ma dużo przestrzeni, a góra jest szczególnie przestronna. Wysokie tony brzmią bogato, wyraźnie i ostro. Ogólny profil dźwiękowy skłania się bardziej w stronę metalicznego. Podoba mi się, jak wyraźnie brzmi na nich moja muzyka i podcasty. Nie nazwałbym tego mocnym basem jak Sony Ult Wear . Low-end nie niesie ze sobą takiej mocy.

Słuchałem dużo WVFRM na stacji metra i w pociągach. Chociaż wyciszył hałas na tyle, że wyraźnie słyszałem gospodarzy podcastu, nie wyciszył dla mnie każdego dźwięku. I mówię tu o tym dudnieniu w dolnym paśmie, które znacznie łatwiej jest wyciszyć niż dźwięki high-endowe. Wciąż słyszałem dźwięk lokomotywy na torze naprzeciwko mojego.
ANC był wystarczająco dobry, aby spełnić moje potrzeby w zakresie redukcji szumów w prawie każdym miejscu, które testowałem: w metrze, pralni, Trader Joe's. Ale to nie jest krzyk o 450 dolarów ANC. Sony wciąż robi lepszy ANC na XM5 za 400 dolarów .
Sonos twierdzi, że Ace wytrzymuje 30 godzin z ANC i 25% dłużej, gdy ANC jest wyłączone. Używałem ich przez tydzień, włączając/wyłączając ANC w zależności od tego, gdzie byłem, a słuchawki wytrzymały w tym czasie niecałe 30 godzin.
Sonos Ace nie zapewnia wystarczającej integracji ekosystemu
Jedną z największych zalet tych słuchawek jest funkcja zamiany dźwięku. Naciśnij i przytrzymaj klawisz Control, aby płynnie przełączać dźwięk między głośnikiem Ace i soundbarem Sonos Arc. Problem w tym, że działa tylko z Arc, a ograniczenie integracji pionowej do listwy dźwiękowej za 800 dolarów nie jest fajne. Era 300 za 360 dolarów to jeden z najpopularniejszych głośników firmy i bardzo skorzystałby na tej funkcji. Stworzenie otoczonego murem ogrodu wokół usług to jedno; Apple zawsze tak robi ze swoimi produktami. Ale ważne jest, aby podejść do tego mądrze. Obecna integracja nie zapewnia wystarczającej wartości, aby stanowić USP produktu.
Jak każdy inny niedokończony produkt wydany w tym roku , Ace również jest niedokończony pod względem integracji. W e-mailu wysłanym później Sonos wspomniał, że Ace „wkrótce” wdroży obsługę soundbarów Beam (zarówno Gen 1, jak i Gen 2) oraz Ray.
Zamiana jest płynna i natychmiastowa. Posiada również Dolby Atmos z funkcją śledzenia głowy.

A skoro już mowa o niedokończonym produkcie, pomoc głosowa to kolejna funkcja, która nie istnieje w Ace, ale jest obiecana na przyszłość, chociaż ta nie stanowi większego problemu. Nie ma też wskaźnika wodoodporności, więc nie byłbym zbyt pewny, używając ich na basenie lub na siłowni. Powiedziano mi jednak, że były one kilkakrotnie testowane pod wpływem wody.
Wykrywanie zużycia w Ace wstrzymuje odtwarzanie muzyki, gdy tylko je zdejmiesz, i wznawia je po ponownym założeniu. Łączność wielopunktowa umożliwia podłączenie maksymalnie dwóch urządzeń. Jeśli chodzi o łączność bezprzewodową, ograniczasz się tylko do Bluetooth, ponieważ nie obsługują one Wi-Fi. Cieszę się jednak, że w zestawie znajduje się kabel 3,5 mm na Type-C. Będzie to bardzo pomocne podczas długich lotów.

No i nie składają się. Leżą płasko w dużej, twardej torbie zapinanej na zamek. Rozmawiałem o tym z zespołem ds. produktu i powiedziano mi, że zrobiono to celowo. Okazało się, że konsumenci wolą słuchawki nieskładane, które można położyć płasko w etui, dzięki czemu dobrze przylegają do laptopów, iPadów lub innych płaskich urządzeń w plecakach.
Werdykt
Sonos Ace jest zbyt drogi
Podsumowując, uważam, że cena Asa wynosząca 450 USD jest zbyt wysoka. Biorąc pod uwagę, że jedna z głównych zalet — integracja ekosystemu — ogranicza się do tylko jednego, bardzo drogiego soundbara, nie ma wodoodporności, łączności Wi-Fi ani pomocy głosowej, nie sądzę, żebym płacił tak wysoką cenę za tę nieobecność wielu funkcji premium, które można znaleźć u konkurencji. ANC nie było jakieś straszne, ale nie zrobiło na mnie wrażenia. Byłem fanem elementów sterujących i wygodnego korpusu ze zdejmowanymi nausznikami, ale chciałbym mieć więcej funkcjonalności w słuchawkach, w które inwestuję około pół tysiąca.

