Wczoraj w Cannes zadebiutował drugi samofinansujący się amerykański epos, którego produkcja trwała od lat

Kevin Costner bardzo wierzy, czy to w kosmitów, czy w siebie. „Jestem wdzięczny, że nigdy nie widziałem UFO” – powiedział aktor i reżyser na niedawnejokładce GQ . „Jestem całkiem rozsądną osobą, chociaż niektórzy ludzie pomyśleliby, że może coś innego. Ale co się stanie, gdy takiego zobaczysz? Nie możesz tego tak zostawić.”
powiązana zawartość
Ta sama niezachwiana wiara i niezdolność do dalszego rozwoju to cechy, które skłoniły Costnera do stworzenia „Horyzontu: An American Saga” , zaplanowanego czteroczęściowego westernu, który w dużej mierze sfinansował z własnej kieszeni. („Wiem, że mówią, że zarobiłem na tym filmie 20 milionów dolarów… To nieprawda” – powiedział. „Mam teraz na filmie około 38 milionów dolarów… To jest prawdziwa liczba. ”) W trakcie produkcji sagi – która rozpoczęła się na tyle dawno temu, że mógł nadać swojemu już 15-letniemu synowi imię jednego z bohaterów – Costner stanął w obliczu kontrowersyjnego rozwodu , kontrowersji na planie Yellowstone i wątpliwości Hollywood.
powiązana zawartość
- Wyłączony
- język angielski
Mimo to nalegał. Cytując rozmowę ze swoim psychiatrą, podczas której zadała pytanie dlaczego, powiedział: „Myślę, że odpowiedź brzmi: ponieważ wierzę. Ale widzę też, jak ten psychiatra mówi: „Tak, ale nikt nie chciał jednego, a ty zrobiłeś tylko cztery”… Nie mogę bronić tej psychiki. Nie mogę obronić niczego poza tym, że historia stawała się dla mnie coraz lepsza.”
Teraz część pierwsza tej historii została oficjalnie opublikowana w świecie. Trzygodzinny film – do którego Costner napisał scenariusz i w którym poza reżyserią występuje – miał swoją premierę w niedzielę w Cannes i został nagrodzony niemal 10-minutową owacją na stojąco. „Przykro mi, że musieliście tak długo klaskać, żebym mógł mówić” – powiedział Costner, gdy ucichły brawa (za pośrednictwem The Hollywood Reporter ). „To już nie jest moje. To jest twoje. Wiedziałem, że w chwili, gdy to się skończyło. I tak właśnie powinno być.”
Podobnie jak Megalopolis Francisa Forda Coppoli , tegoroczny inny ważny, samofinansujący się epos autora, Horizon: An American Saga — Rozdział 1, spotyka się obecnie z mieszanymi reakcjami krytyków. The Hollywood Reporter nazwał to „niezdarną harówką”, a Deadline wychwalał to jako „imponujący początek z obietnicą kolejnych”. Tak czy inaczej, część „więcej w przyszłości” jest niezaprzeczalna. Rozdział 1 otwiera się dla reszty świata 28 czerwca wraz z rozdziałem 2 – do którego Costner już nakręcił – a następnie w krótkich odstępach czasu w sierpniu. „Nigdy tego nie zrobiono” – Costner powiedział GQ o swoim planie premiery dwóch dużych projektów tego samego lata. „Ale jestem trochę niekonwencjonalny. Podobała mi się cała czwórka. Są już napisane. Nie robię bzdur na bieżąco. I tak dla mnie to nie koniec, dopóki się nie skończy. Więc zrobiłem jedno i drugie.
Nawet jeśli jego wielki gambit nie wypali, Costner jest optymistą. „Myślę, że w filmach nie chodzi o weekendy otwarcia, ale o ich życie. I o tym, ile razy zechcesz się tym podzielić” – powiedział na premierze filmu. „Mam nadzieję, że podzielicie się tym filmem ze swoimi ukochanymi i dziećmi”.

