Samolot rozpada się w powietrzu nad Tennessee, zabijając 3 osoby na pokładzie

W środę w pobliżu Franklin w stanie Tennessee rozbił się Beechcraft V35, zginęły wszystkie trzy osoby na pokładzie. Nie była to typowa katastrofa samolotu jednosilnikowego , ponieważ wstępne ustalenia wskazują, że samolot rozpadł się na niebie – podaje ABC News. Według biura szeryfa hrabstwa Williamson osoba dzwoniąca pod numer 911 zgłosiła eksplozję, która najprawdopodobniej była przyczyną wypadku. Federalni śledczy przeczesują teraz pole gruzów, szukając odpowiedzi.
powiązana zawartość
V35 opuścił regionalne lotnisko w Luizjanie, na południowy zachód od Baton Rouge, w środę rano i kierował się do Louisville w stanie Kentucky. Kiedy doszło do katastrofy, samolot nawiązał kontakt z kontrolą ruchu lotniczego i zaczął opadać na wysokość 3000 metrów. Samolot został zarejestrowany na chirurga plastycznego z Baton Rouge, doktora Luciusa Douceta. Zginął w katastrofie. Gabinet Douceta, Williamson Cosmetic Center, wydał oświadczenie, w którym czytamy:
„Nagła i przedwczesna śmierć doktora Douceta pozostawiła głęboką pustkę w naszych sercach i naszej praktyce. Rozumiemy, że wielu z Was miało z nim silną więź na przestrzeni lat, polegając na jego wiedzy, wskazówkach i niezmiennym wsparciu”.
powiązana zawartość
- Wyłączony
- język angielski
Tożsamość dwóch pozostałych ofiar nie została jeszcze potwierdzona. Krajowa Rada Bezpieczeństwa Transportu prowadzi dochodzenie w sprawie wypadku. Władze lokalne nie są pewne, gdzie rozpoczął się i zakończył incydent. Obszar katastrofy rozciąga się na długości około pół mili, a gruz walał się na podwórkach i podjazdach, ale mieszkańcy nie zgłosili żadnych uszkodzeń konstrukcji.
Lotnictwo ogólne jest statystycznie bardziej niebezpieczne niż latanie komercyjne. Minęło 15 lat od ostatniej śmiertelnej katastrofy lotniczej w Stanach Zjednoczonych. Według Stowarzyszenia Właścicieli Samolotów i Pilotów w 2023 r. doszło do 157 śmiertelnych wypadków z udziałem niekomercyjnych stałopłatów. Katastrofa w Tennessee była nawet jedyną środową katastrofą lotniczą ze skutkiem śmiertelnym. 18-latek zginął, gdy Cessna 150L rozbił się na polu w północnym Teksasie, gdy wydawało się, że skończyło mu się paliwo.

