Jak ukarałbyś 11- i 13-latka, którzy odmawiają słuchania i okazywania szacunku osobom sprawującym władzę?

Apr 29 2021

Odpowiedzi

WendyTaylor5 Nov 21 2016 at 04:07

Wiele zależałoby od tego, dlaczego to robią. Możesz nie myśleć o karze jako o sposobie na skorygowanie ich zachowania.

Jeśli rzadko lub nigdy wcześniej nie były karane, to może to wyjaśniać. Dzieci nie zaczną nagle być posłuszne, jeśli nigdy wcześniej nie musiały.

W takim przypadku będziesz musiał ustalić zasady i konsekwencje i trzymać się obu. Będzie to trudniejsze w przypadku starszych dzieci, ale jest możliwe. Nagrody również byłyby przydatne — nikt nie lubi, gdy ciągle słyszy „Zrób X, albo Y się nie wydarzy”. To również musi być narzędzie, ale „Zrób X, a otrzymasz Z” może zadziałać. To może być nawet bardziej skuteczna metoda.

Potrzebujesz jednak planu i bądź gotowy, aby zrealizować wszystko, cokolwiek to będzie. Jak niektórzy zasugerowali, dobrym początkiem jest usiąść i wyjaśnić pewne rzeczy. Ale nie jestem pewien, czy musisz przechodzić przez długą dyskusję „dlatego przestrzegamy zasad”. To prawdopodobnie powinno być omówione, ale odkryłem, że w przypadku dzieci, nawet starszych, czasami lepiej jest zachować prostotę.

Więc możesz wyjaśnić w dowolny sposób, który uważasz za najlepszy, że ich zachowanie jest nie do przyjęcia i że od teraz będą obowiązywać następujące zasady. Ale naprawdę ważne jest, aby dotrzymać tego, co postanowisz zrobić. Niespójność jest zła dla ciebie i dla nich.

Jeśli zachowanie jest poważniejsze, fizycznie niebezpieczne, być może trzeba będzie rozważyć coś takiego jak obóz szkoleniowy. Przedtem jednak poszukaj innych źródeł. Porozmawiaj ze swoim lekarzem lub pediatrą dzieci lub personelem szkoły. Prawdopodobnie ktoś w tym kręgu widział już takie zachowanie i mógłby udzielić porady.

MilesFidelman Nov 23 2016 at 03:12

Mówiąc jako rodzic, o zbyt wielu dzieciach, które nie szanują autorytetu…

Po pierwsze… NAUCZYLIŚMY nasze dzieci kwestionowania autorytetu! Bycie „osobą sprawującą władzę” samo w sobie nie gwarantuje szacunku – na niego trzeba sobie zasłużyć. (No, z wyjątkiem osób noszących broń – generalnie dobrym pomysłem jest słuchanie i posłuszeństwo, jeśli nie szacunek, policjantom.)

Poza tym, niesłuchanie autorytetów ma zazwyczaj konsekwencje – które różnią się w zależności od sytuacji (oblanie zajęć, zawieszenie w szkole, aresztowanie itd.). Szacunek to inna sprawa – często jest tyle samo negatywnych konsekwencji z „szanowania” niezasłużonego autorytetu, co z braku szacunku dla prawowitego autorytetu. (Czy naprawdę chcesz, aby ludzie szanowali demagogów?)

A teraz, jeśli chodzi o sprawy związane z nami:

  • Jeśli chodzi o takie rzeczy jak wezwanie do szkoły naszych dzieci - to zależało. Czasami myśleliśmy, że szkoła jest w błędzie (mądre pytania nie są przedmiotem dyscypliny, nawet jeśli graniczą z bystrością!) - w takim przypadku wspieraliśmy nasze dzieci, czasami dość stanowczo. Innym razem, jeśli było to właściwe, wspieraliśmy szkołę (jeśli jesteś zawieszony, jesteś również uziemiony i będziesz kontynuował swoją pracę).
  • Jeśli chodzi o niewykonywanie swoich obowiązków w domu lub ogólnie rzecz biorąc niedawanie nam kieszonkowego do 11 roku życia, utrata kieszonkowego lub groźba jej otrzymania jest więcej niż wystarczająca, aby wytworzyć posłuszeństwo wobec autorytetu.
  • Jeśli chodzi o ogólny szacunek - bycie go godnym robi różnicę. (Dobre odpowiedzi na pytania, dobre rady, tego typu rzeczy.) Wspieranie naszych dzieci, kiedy to miało znaczenie (na przykład w ich szkołach), również zwykle zyskiwało szacunek. Co dziwne, bycie ogólnie złośliwym i nieszanującym (niezasłużonego) autorytetu, zwykle zyskiwało szacunek naszych dzieci.