Jestem 21-letnią kobietą i kiedy rozmawiam z rodzicami o tym, jak się czuję, myślą, że to odpowiada. Co powinienem zrobić? Chcę z nimi rozmawiać, tak aby nie myśleli, że okazuję brak szacunku.
Odpowiedzi
Jesteś podpalany gazem. Jesteś dorosłą kobietą z własnymi myślami, uczuciami i opiniami, do których masz pełne prawo. „Odpowiadanie” jest tym, co robią dzieci, które nie rozwinęły umiejętności racjonalnego mówienia do rodziców spójną argumentacją i pełnym szacunku tonem. Ty jednak jesteś dorosły. Jeśli twoi rodzice mogą/nie będą szanować twoich granic i uczuć i zamykać cię za każdym razem, gdy próbujesz z nimi porozmawiać, obawiam się, że cię oślepiają i wykazują pewne narkotyczne tendencje. Jeśli jesteś sam i nie polegasz na nich, sugeruję, abyś wyznaczył kilka własnych granic i być może przez jakiś czas zerwał kontakt, aby mogli lepiej zrozumieć fakt, czy im się to podoba czy nie, jesteś swoją osobą. I że twoje myśli, uczucia, opinie, a życzenia należy szanować, nawet jeśli ich nie lubią. Szacunek i sympatia to dwie różne rzeczy i uwierz mi, zajęło mi lata, aby to rozgryźć. Jeśli nadal jesteś od nich zależny, być może będziesz musiał po prostu to znosić, dopóki nie znajdziesz się w sytuacji, w której będziesz mógł im powiedzieć, że jeśli im się to nie podoba, to ich problem. Nie mają prawa odmawiać ci twojej prawdy lub próbować zmienić twoją narrację, aby pasowała do ich programu, cokolwiek by to nie było. Wszystkiego najlepszego. MI. lub spróbuj zmienić swoją narrację, aby pasowała do ich programu, cokolwiek to może być. Wszystkiego najlepszego. MI. lub spróbuj zmienić swoją narrację, aby pasowała do ich programu, cokolwiek to może być. Wszystkiego najlepszego. MI.
Wygląda na to, że jeśli nie zgadzasz się z czymkolwiek, co mówią, jakoś okazujesz brak szacunku w ich oczach.
Więc będziesz musiała albo kiwać głową i uśmiechać się i nigdy nie wyrażać swojej opinii, albo mówić o sobie jako dorosła kobieta i pozwolić im myśleć, że nie okazujesz szacunku.
Głosuję za drugą opcją. Wygląda na to, że nadal traktują cię, jakbyś miał dziesięć lat. To nie jest w porządku. Kiedy oskarżą cię o brak szacunku, powiedz: „Przykro mi, że tak się czujesz i nie jest to moja intencja, ale moja opinia się nie zmieni”.
Mam nadzieję, że się wyprowadziłem. Jeśli nie, to już czas.