W maju specjalistka ds. Marketingu cyfrowego Katie Biggs wyszła za mąż za swojego męża w Nowym Jorku. Ich ceremonia odbyła się w City Hall, a po niej w Chinatown odbyła się wegańska dim sum. Wydarzenie zakończyło się wieczorem w ich mieszkaniu toastem z szampanem. Od początku do końca w dniu ślubu wzięło udział łącznie 25 osób, tylko rodzina i bardzo bliscy przyjaciele.
„Nie chcieliśmy mieć wielkiego wesela. Nie mamy osobowości, które by dawały show, więc trzymaliśmy je dla naszych najbliższych w jednej z naszych ulubionych restauracji” - wyjaśnia w e-mailu . „Nasz ślub był również bardziej przystępny cenowo; zaoszczędziliśmy pieniądze na zorganizowaniu ogromnej ceremonii, co oznaczało, że mogliśmy wydać więcej na elementy, które wiele dla nas znaczyły - ja mogłem wydać więcej na kwiaty, on musiał więcej wydać na jego garniturze. "
Biggs wpisuje się w rosnący trend: mikrowłókiennictwo. Bogate zaślubiny od dawna są standardem, przynajmniej dla ludzi, których stać było na znaczny wydatek. Jednak wiele par decyduje się teraz na bardziej intymne przeżycia - czasami w celu zaoszczędzenia pieniędzy, innym razem, aby przeżycie weselne było bardziej znaczące. The Knot zauważa w ankiecie z 2016 r., Że średnia liczba gości weselnych wynosi obecnie 141, w porównaniu z 149 w 2009 roku.
„Myślę, że pary idą tą drogą, ponieważ chcą, aby ich ślub doświadczenie osobiste dla ich związku i nie martwić się o wszystkich tradycji ślub, że nie chcą”, mówi microwedding i ucieczka koordynator Tracy Brisson z Savannah niestandardowej Wesela & Elopements . Jak mówi, do tej pory na 2017 rok 107 par wybrało pakiety mikrowspółdzielenia - około jednej trzeciej wszystkich ślubów firmy. W 2016 roku 88 par wybrało pakiety mikrowzrostu, czyli 23 proc.
Czym nie jest mikrowładzenie
Więc czym właściwie jest mikrowzrost? Po pierwsze, to nie jest ucieczka, bo to nie jest tajemnica. Zwykle wiąże się to z pewnym planowaniem, ale znacznie mniej niż w przypadku tradycyjnego wesela. Nie ma też określonej liczby gości. Niektórzy planiści przyjęć podają, że jest to mniej niż 50, inni mniej niż 10 osób. „To jest najmniejsza liczba, jaką można mieć na sucho” - wyjaśnia w e-mailu ekspert ds. Globalnych trendów Daniel Levine . „Są wynikiem świadomej decyzji o wykluczeniu gości, których zaprosiłabyś na 'zwykłe' wesele ... Trend mikrowzdrowienia rośnie i będzie się rozwijał przez następną dekadę”.
Często brakuje tradycji, co odróżnia mikrowizanki od typowego małego ślubu z przeszłości. Może więc nie być kościoła, udekorowanej sali lub recepcji z dużą ilością świeżych kwiatów. „Większość ludzi kupuje mnóstwo kwiatów, zatrudnia konsultanta ślubnego i popularny zespół, ponieważ to tradycja. Zakładają, że tego się spodziewają” - mówi Shelley Grieshop, pisarka z Totally Promotional , firmy zajmującej się wytwarzaniem upominków ślubnych i innych przedmiotów.
Jednak w mikrowspółczynkach niekoniecznie chodzi o bycie skromnym lub oszczędnym. Czasami pary wychodzą na całość dla mniejszej liczby gości. „Uważam, że pary lubią wykorzystać zaoszczędzone pieniądze na zorganizowanie weekendu weselnego dla swoich gości. Większość moich klientów planuje wesela w miejscu docelowym, więc wykorzystują oszczędności na przedłużenie uroczystości i zapewnienie rozrywki rodzinie i przyjaciołom przez cały pobyt. , ”wysyła e-mail do Emily Sullivan z Intimate Weddings autorstwa Emily Sullivan , która koncentruje się na zaślubinach z mniejszą liczbą gości. „Widzimy wszystko, od przyjęć powitalnych ugotowanych z raków po brunch w pięciogwiazdkowych restauracjach”.
Boomers i Millenialsi
Kto więc najprawdopodobniej skorzysta z tego trendu? Jenifer Gay, organizatorka ślubów z południowo-zachodniej Florydy, z Blue Flamingo Weddings , mówi, że jej najczęściej małżeństwem jest starsza para, która była wcześniej zamężna. „Nie są zainteresowani wydawaniem ciężko zarobionych pieniędzy na wielkie wesele ani nie czują potrzeby robienia na kimkolwiek wrażenia” - mówi w e-mailu.
Milenialsi również są zaangażowani w ten trend. Ponieważ pobierają się w starszym wieku niż poprzednie pokolenia, często sami płacą za całość lub większość ślubu, zauważa Flora Ellis w Unveil Events . „Z tego powodu pary naprawdę dbają o wartość i wrażenia z dnia ślubu” - pisze w e-mailu.
Tylko nie zdziw się, jeśli niektórzy ludzie wyrwą sobie nosy, gdy nie tworzą listy gości. Uczucia zranione są na pewno, więc Emily Sullivan radzi parom, aby udawały się na przełęcz, głośno opowiadając o swoich planach. „Sugeruję swoim klientom, aby z wyprzedzeniem ustalali oczekiwania z rodziną i przyjaciółmi. To może być trudna, ale konieczna rozmowa”.
Jeśli chodzi o to, kogo zaprosić na swoje mikrowspółdzielenie, Sullivan mówi, żeby myśleć o tym w ten sposób: „Gdybyś miał urządzić przyjęcie w swoim domu, kogo byś zaprosił? To są ludzie, którzy muszą być z tobą na twoim ślubie dzień - mówi.
Teraz to szalone
Wielu nowojorczyków idzie na mikro - i nic dziwnego. Manhattan to najdroższe miejsce w USA na ślub, a przeciętny ślub kosztuje ponad 78 000 dolarów.